Mam nadzieję graniczącą z pewnością, że ustawa o odnawialnych źródłach energii zostanie przyjęta w pierwszej kolejności, a potem prawo energetyczne i gazowe – mówi Agencji Informacyjnej Newseria Andrzej Czerwiński, poseł PO, przewodniczący Parlamentarnego Zespołu ds. Energetyki. Dodaje, że zanim projekt ustawy o OZE we wrześniu trafi do laski marszałkowskiej, zwolennicy zielonej energii, muszą „wygrać batalię z ministrem finansów”.
– Zarówno Ministerstwo Gospodarki, jak i parlament oraz nasze komisje, są gotowe do tego, żeby ustawa o odnawialnych źródłach energii jak najszybciej została przyjęta – mówi poseł PO. – Być może dla przyspieszenia przyjmiemy harmonogram procedowania poszczególnych ustaw. Tej decyzji jeszcze nie podejmowaliśmy.
Wyjaśnia, że Polska zobowiązała się wobec Unii Europejskiej, że do 2020 roku osiągnie 15 proc. udziału energii odnawialnej w ogólnej produkcji energii. Ponieważ rząd opóźnia już ponad trzy lata implementację unijnego prawa, które miało pomóc w osiągnięciu tego celu, pod koniec marca Komisja Europejska skierowała przeciwko Polsce sprawę do Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości. Aby uniknąć kar, posłowie PO zaproponowali przyjęcie najpierw nowelizacji Prawa energetycznego, nazywanej „małym trójpakiem”. Ma ona zawierać najważniejsze postawienia dyrektywy o odnawialnych źródeł energii. Termin jej przyjęcia przez Polskę minął w grudniu 2010 roku.
Przewodniczący Parlamentarnego Zespołu ds. Energetyki zapewnia, że jednocześnie będą kontynuowane prace nad tzw. dużym trójpakiem, czyli pakietem ustaw dotyczących energetyki i porządkujących ten rynek. – „Duży trójpak” jest uzupełnieniem tej pracy, którą wykonujemy teraz w „małym trójpaku”. I bez załatwienia tych ważnych spraw ten system byłby kulawy – podkresla poseł PO. – Podjęliśmy skuteczniejszą pracę, żeby zrobić to, co najważniejsze w „małym trójpaku” i porozumieć się ze środowiskami, żeby wspólnie wypracować takie rozwiązania, aby nie musiały być co parę lat zmieniane
Zapewnia, że resort gospodarki intensywnie pracuje nad ustawą o odnawialnych źródłach energii. Jej ostateczny projekt ma być gotowy w sierpniu, a we wrześniu trafić do laski marszałkowskiej. W ustawie mają znaleźć się rozwiązania dotyczące inteligentnych liczników i sieci oraz operatora systemu pomiarowego, umożliwiające rozwój rynku energii. Tak, aby drobni konsumenci i zarazem producenci energii, czyli tzw. prosumenci mogli inwestować w energetykę. – To musi być rozproszona energia, spięta licznikami inteligentnymi i inteligentną siecią. Te prace już są prowadzone – informuje Andrzej Czerwiński. – Musimy wygrać pewną batalię z Ministerstwem Finansów, ponieważ powinniśmy wyliczyć i pokazać, że to dla obywatela i dla rynku jest dobre. Argumenty na to mamy i klimat ku temu jest sprzyjający, więc jestem przekonany, że ten system też wprowadzimy. To będzie wymagało zmiany Prawa energetycznego.
Poseł uważa, że mimo kilkuletniego poślizgu i zamrożeniu rynku OZE, decyzja o opóźnieniu uchwalenia ustawy, była słuszna. Jako przykład podaje fotowoltaikę, której nadmierny rozwój spowodowany systemem dopłat doprowadził do zachwiania czeskiego czy niemieckiego rynku. – Projekt ustawy o OZE otworzył nie tylko furtkę, ale wrota do inwestycji w fotowoltaikę. Niemożliwe jest wprowadzenie w naszym kraju w życie tego, czego oczekiwali inwestorzy. Mamy przecież doświadczenia europejskie, że nie tędy droga. Także to spowolnienie podyktowane było raczej poprawą prawa i wprowadzenia stabilności rozwiązań – podkreśla Andrzej Czerwiński. – Sam premier zajął stanowisko, że ustawa musi być. Pewnie da terminy do realizacji projektów dla Ministerstwa Gospodarki, a sam od środka przyglądając się tym sprawom, widzę, że to jest priorytet i prace są naprawdę intensywne.
Wyłączenie ustawy o OZE z „dużego trójpaku" byłoby zrealizowaniem postulatów części środowiska. Apelował o to m.in. Instytut Energetyki Odnawialnej, wskazując, że brak tych regulacji sprawia, że inwestycje są zamrożone, a inwestorzy przestają interesować się Polską.
Newseria
Translate
środa, 17 lipca 2013
poniedziałek, 15 lipca 2013
Prosument": NFOŚiGW dofinansuje mikroinstalacje niezależnie od ustawy o OZE
Prosument": NFOŚiGW dofinansuje mikroinstalacje niezależnie od ustawy o OZE
– Przyjęliśmy, że wprowadzamy ten program "Prosument" nie czekając na ustawę o OZE. Oczywiście potencjalni końcowi beneficjenci, czyli gospodarstwa domowe mogą być zniechęcone, jeśli nie będzie systemu dopłat – przyznaje Małgorzata Skucha, prezes Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej.
Takie wsparcie finansowe ma znaleźć się w ustawie o OZE, ale na to, że wejdzie ona w życie w tym roku, szanse są niewielkie. Fundusz zamierza jednak wpłynąć na rozwój tego rynku, stąd pomysł na program „Prosument”. – Zależy nam na popularyzacji energooszczędnych systemów grzewczych oraz mikroinstalacji energetycznych. Dlatego rozważamy dofinansowanie tych pierwszych, czyli np. gazowych kotłów kondensacyjnych, kogeneracji i trigeneracji. A także wsparcie mikroinstalacji odnawialnych źródeł energii typu prosumenckiego do produkcji energii cieplnej i elektrycznej (kotły na biomasę, pompy ciepła, kolektory słoneczne, systemy fotowoltaiczne, małe elektrownie wiatrowe i wodne na istniejących stopniach wodnych) – wyjaśnia Witold Maziarz, rzecznik prasowy NFOŚiGW.
Mikroinstalacje według ustawy o OZE to te, których łączna moc elektryczna wynosi do 40 kW, w przypadku mocy cieplnej lub chłodniczej jest to poziom do 70 kW. Z kolei małe instalacje to te o mocy pomiędzy 40 kW i 200 kW. Zgodnie z projektem nowych regulacji Operator Systemu Dystrybucyjnego (OSD) działający na danym terenie, będzie zobowiązany do odkupienia nadwyżek energii wyprodukowanej w tych źródłach po gwarantowanych cenach.
Ułatwieniem wprowadzanym przez ustawę jest zwolnienie z wymogu posiadania koncesji na wytwarzanie energii w mikro i małych źródłach. Dodatkowo w mikroźródłach wytwarzanie energii nie będzie uznane za działalność gospodarczą, z kolei w przypadku mikroinstalacji nie będzie potrzebne pozwolenie budowlane.
Prezes NFOŚiGW wyjaśnia, że i bez tych regulacji można i warto instalować te technologie, by móc produkować energię na własne potrzeby gospodarstw. – Chcielibyśmy zasygnalizować energetyczną niezależność i możliwość nie tylko magazynowania energii, ale też uniezależnienia się od producentów profesjonalnych, od dystrybutorów, tak, aby było możliwe rozwiązanie problemu z dostawami energii elektrycznej, bo niektóre obszary niestety się z nim borykają – mówi Agencji Informacyjnej Newseria Małgorzata Skucha w czasie Forum Energia-Efekt-Środowisko organizowanym przez Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej.
Tym bardziej, że na rynku już dziś widać zainteresowanie montażem takich źródeł energii. – Myślę że będzie jeszcze większe, gdy wprowadzimy nasz program. Już funkcjonują instalacje tzw. off-grid, czyli poza siecią, wykorzystywane na potrzeby własne gospodarstw domowych. Jest ich ponad 3 tys. i mam nadzieję, że nasz program spowoduje, że będzie ich kilkadziesiąt tysięcy – podkreśla Małgorzata Skucha. Program „Prosument” obecnie jest konsultowany m.in. przez przedstawicieli rządu i przedsiębiorców. Do końca tego roku powinien zostać przyjęty.
piątek, 12 lipca 2013
Wnioski z senackiej debaty na temat energetyki odnawialnej
Wnioski z senackiej debaty na temat energetyki odnawialnej
Podczas procedowania małego trójpaku w Senacie, do jego projektu, który wcześniej został przyjęty przez Sejm, senatorowie wnieśli kilka poprawek, w tym poprawki istotne dla przyszłego rynku mikroinstalacji OZE. Najważniejszą poprawką jest zwolnienie przyszłych użytkowników mikroinstalacji OZE z obowiązku zakładania działalności gospodarczej i uzyskiwania koncesji na produkcję energii elektrycznej. Jednocześnie Senat wprowadził do małego trójpaku poprawkę, zgodnie z którą właściciel mikroinstalacji - w przypadku gdy nie będzie prowadzć działalności gosopdarczej - będzie mógł odsprzedać do sieci energię po cenie maks. 80% średniej ceny energii na rynku konkurencyjnym z roku ubiegłego.
Senator Norbert Olbryski zwrócił uwagę, że wprowadzenie takich zasad sprzedaży energii z mikroinstalacji jest wbrew równemu traktowaniu producentów energii, a także zauważył, że wobec dużych wahań cen energii notowanych w ostatnim czasie lepszym rozwiązaniem byłoby wprowadzenie elastycznej ceny na sprzedaż energii z mikroinstalacji.
Na pytanie senatora Olbryskiego, dlaczego ogranicza się możliwość sprzedaży energii z mikroinstalacji do 80% ceny z roku poprzedniego, odpowiedział senator Stanisław Iwan będący sprawozdawcą prac nad małym trójpakiem. Według senatora Iwana, wprowadzenie ceny na poziomie 80% ma na celu doprowadzenie do sytuacji, w której prosumenci będą przede wszystkim konsumować energię z mikroinstalacji na własne potrzeby. Tą opinię potwierdził biorący udział w debacie wiceminister gospodarki Tomasz Tomczykiewicz, który zauważył ponadto, że w obecnych warunkach prawnych eksploatacja mikroinstalacji "rodzi wyłącznie koszty i straty" i że mały trójpak zmieni tą sytuację na korzyść prosumentów.
Instytucje zrzeszające operatorów sieci energetycznych wnioskowały o zmniejszenie maksymalnej mocy mikroinstalacji - z wpisanych do małego trójpaku 40 kW do 10 kW - aby ich zdaniem ograniczyć potencjalny negatywny wpływ rozwoju mikroinstlacji na sieci energetyczne. Te propozycje negatywnie zapiniowało Ministerstwo Gospodarki, tłumacząc, że proponowane regulacje będą skłaniać prosumentów - nie do odsprzedawania energii do sieci, ale do konsumpcji jej na własny użytek, przez co rozwój mikroinstalacji nie będzie miał tak negatywnego wpływu na bezpieczeństwo sieci niskiego napięcia. W efekcie senat odrzucił proponowaną poprawkę i w małym trójpaku pozostawiono maksymalną moc mikroinstalacji na poziomie 40 kW.
Na pytanie jednego z senatorów dotyczące wpływu małego trójpaku na rozwój sektora energetyki odnawialnej senator Stanisław Iwan odpowiedział, że mały trójpak nie rozwiązuje sprawy OZE i że zrobi to dopiero duży trójpak - poprzez przyjęcie w nim nowego systemu wsparcia dla producentów zielonej energii. Senator Iwan zauważył, że o ile mały trójpak wprowadza rozwiązania umożliwiające rozwój małej energetyki odnawialnej - m.in. dzięki wprowadzonym przez Senat zwolnieniom z działalności gospodarczej i koncesji - o tyle nie rozwiązuje kwestii dużej, "przemysłowej" energetyki odnawialnej. Tą opinię potwierdził Tomasz Tomczykiewicz z MG, dodając, że mały trójpak "nie będzie większym impulsem do rozwoju OZE".
Tomczykiewicz zauważył podczas wczorajszej debaty, że mały trójpak nie rozwiązuje kwestii systemu wsparcia dla OZE, którego obecna wersja "wymaga weryfikacji i likwidacji nadwsparcia dla określonych technologii". Przedstawiciel Ministerstwa Gospodarki potwierdził po raz kolejny, że celem rządu przy projektowaniu nowego systemu wsparcia w ustawie o OZE będzie minimalizacja kosztów, które za wsparcie OZE będą musieli ponieść odbiorcy energii.
Na pytanie jednego z senatorów dotyczące harmonogramu przyjęcia dużego trójpaku Tomasz Tomczykiewicz odpowiedział, że nie jest w stanie określić kiedy duży trójpak zostanie przyjęty, tłumacząc, że w rządowej dyskusji na temat nowych regulacji energetycznych ściera się wiele sprzecznych poglądów i interesów. Dodał, że "w rządzie jest determinacja, aby sprawę dużego trójpaku załatwić do końca roku".
Przedstawiciel Ministerstwa Gospodarki ustosunkował się ponadto do wypowiedzi ministra środowiska Marcina Korolca, który powiedział, że państwowe wsparcie dla OZE jak i energetyki konwencjonalnej powinno zostać zakończone do końca 2030 r. Tomasz Tomczykiewicz poinformował, że wsparcie dla poszczególnych inwestycji w ustawie o OZE zostanie utrzymane w okresie 15-letnim, a po 2030 roku energetyka odnawialna powinna być konkurencyjna cenowo wobec źródeł konwencjonalnych i dlatego nie będzie wymagać już wsparcia. Tomczykiewicz dodał, że obecnie rząd pracuje nad dokumentem "Polityka energetyczna Polski do 2050 roku", w której zostanie wskazana energetyczna strategia rządu na kolejne lata.
czwartek, 11 lipca 2013
Senat decyduje o małym trójpaku. Są poprawki istotne dla prosumentów
Senat decyduje o małym trójpaku. Są poprawki istotne dla prosumentów
Wśród poprawek do małego trójpaku zgłoszonych podczas wczorajczej debaty w Senacie jest m.in. postulat obniżenia obliga giełdowego dla rynku gazu do 50%. Zapisy dotyczące obliga giełdowego, które znajdują się w obecnym projekcie zaakceptowanym przez Sejm, stanowią, że obowiązek sprzedaży gazu za pośrednictwem giełdy wyniesie - 30% do końca tego roku, od początku 2014 r. - 50%, od 1 lipca 2014 r. - w wysokości 70%.
Wczoraj Senat odrzucił poprawkę mającą na celu ograniczenie mocy nominalnej mikroinstalacji - z proponowanych 40 kW do 10 kW. Co ciekawe, Senat przyjął poprawkę przygotowaną przez Ministerstwo Gospodarki, która ma ustanowić obowiązek zakupu energii z mikroinstalacji po cenie równej 80% średniej ceny energii z roku poprzedniego. Według cytowanego przez PAP Tomasza Tomczykiewicza, wiceministra gospodarki, takie rozwiązanie ma promować produkcję energii w mikroinstalacjach na potrzeby własne - a nie w celu jej sprzedaży do sieci.
Co wiecej, kolejna poprawka zgłoszona przez resort gospodarki i zaakceptowana przez senatorów zwolni z obowiązku prowadzenia działalności gospodarstwa domowe eksploatujące mikroinstalacje. Taki zapis znalazł się w projekcie ustawy o OZE, jednak nie było go wcześniej w małym trójpaku.
Senat nie przyjął natomiat innej poprawki zgłoszonej przez wiceministra Tomczykiewicza, zgodnie z którą MG chciało ograniczyć do końca 2015 r. zwolnienie prosumentów z działalności gospodarczej i obowiązku zakupu produkowanej przez nich energii. Jak informuje PAP, Tomczykiewicz argumentował, że do tego czasu powinien wejść w życie duży trójpak zawierający m.in. ustawę o odnawialnych źródłach energii, w której znajdą się jeszcze korzystniejsze rozwiązania dla prosumentów.
Senat nie wprowadzi do małego trójpaku rewolucji w systemie informowania o sytuacji na rynku zielonych certyfikatów. Senacka komisja gospodarki odrzuciła poprawki dotyczące informowania o bieżącym wolumenie i cenach handlowanych certyfikatów. Niemniej jednak Senat przyjął poprawkę wprowadzającą obowiązek publikacji danych z rynku zielonych certyfikatów co kwartał.
wtorek, 9 lipca 2013
Stan prac nad ustawą OZE
J. Piechociński o stanie prac nad ustawą o OZE
2013-07-08
Janusz Piechociński powiedział, że ma nadzieję na pełne uregulowanie rynku energii i wsparcia dla energetyki odnawialnej do początku 2014 roku. Szef resrotu gospodarki dodał, że umożliwi to uruchomienie inwestycji w energetyce, których wartość w ciągu 10-15 lat ocenił na 60-80 mld zł.
Minister gospodarki poinformował, że prace nad nowymi ustawami energetycznymi znacząco przyspieszyły po reaktywowaniu prac rządowego zespołu energetycznego. Jego kolejne posiedzenie odbędzie się jutro. - Mamy zupełnie nową jakość w dyskusji na zapleczu rządu i wewnątrz rządu, stąd - za chwilę - będziemy mieli w podpisie pana prezydenta mały pakiet energetyczny, w lipcu lub na początku sierpnia wyjdzie - jestem o tym przekonany - duży pakiet energetyczny wraz z systemem wsparcia OZE - Polska Agencja Prasowa cytuje Janusza Piechocińskiego.
niedziela, 7 lipca 2013
Produkcja paneli PV w Europie pada. Kolej na Panasonic i Conergy
Mimo wprowadzenia ceł antydumpingowych na import chińskich paneli fotowoltaicznych do Unii Europejskiej, kondycja europejskiej branży producentów PV nie poprawia się i wycofują się z niej kolejni potentaci. Powodem jest pogarszająca się dynamika rozwoju rynku fotowoltaicznego na Starym Kontynencie.
Jak informuje dzisiaj Polska Agencja Prasowa, fabrykę paneli fotowoltaicznych na Węgrzech we wrześniu zamknie Panasonic. Pracę straci 500 osób. Panasonic produkcję paneli chce przenieść do Japonii, gdzie rynek fotowoltaiczny w tym roku notuje dynamiczny rozwój. Według zgodnej opinii ekspertów ds. PV, Japonia w tym roku będzie największym rynkiem fotowoltaicznym na świecie pod względem przychodów. Coraz więcej firm z branży PV koncentruje się właśnie na rynku azjatyckim - przede wszystkim na Chinach i Japonii - i ograniczają oni swoją działalność na rynku europejskim, który od początku dynamicznego rozwoju globalnego rynku PV był w centrum uwagi producentów paneli fotowoltaicznych.
Według NPD Solarbuzz, w pierwszej połowie tego roku udział rynku europejskiego w globalnej sprzedaży paneli PV spadł do 45%, a w drugiej połowie 2013 r. ma to być już tylko 30%. Na taką sytuację wpływ ma przede wszystkim malejąca liczba nowych instalacji fotowoltaicznych w Niemczech, które mocno ograniczyły dopłaty do produkcji zielonej energii, a także we Włoszech, których rząd dopłaty dla PV całkowicie wstrzymał.
PAP, powołując się na "Frankfurter Allgemeine Zeitung" podaje także, że kłopoty ma kolejny czołowy producent paneli fotowoltaicznych z Niemiec i jeden z czołowych deweloperów OZE na świecie. Conergy, który zatrudnia 1,2 tys. osób i jeszcze 6 lat temu był wyceniany na giełdzie na 2,2 mld euro, własnie ogłosił niewypłacalność. Conergy dołączył tym samym do innych producentów paneli PV w Niemczech - Q-Cells, Solona czy Solar Millennium. Fabrykę paneli PV we Frankfurcie nad Odrą posiadającą moc produkcyjną na 500 MW zamknął amerykański First Solar. O przetrwanie walczy największy producent paneli PV w Niemczech SolarWorld, który w celu dokapitalizowania chce pozyskać inwestorów z Kataru.
Sytuację europejskich producentów może poprawić wprowadzenie ceł antydumpingowych na import chińskich paneli PV do Unii Europejskiej. Bruksela wprowadziła już cła tymczasowe na poziomie 11,8%, a w sierpniu ich wartość może wzrosnąć do poziomu 30-60% - w zależności od producenta. Jak podkreśla PAP, według Komisji Europejskiej ceny paneli sprowadzanych do UE z Chin powinny być średnio o 88 proc. wyższe, żeby nie można było mówić o dumpingu, a niskie ceny paneli PV szkodzą europejskim producentom, którzy zatrudniają ok. 25 tys. pracowników. Europa jest w dalszym ciągu kluczowym rynkiem dla producentów paneli fotowoltaicznych z Chin. Na Stary Kontynent trafiało jeszcze w ubiegłym roku ok. 80 proc. chińskiego eksportu paneli. W tym roku udział ten może być jednak dużo niższy. Nie tylko z powodu ceł, ale także ze względu na malejącą wagę europejskiego rynku na globalnej mapie fotowoltaicznej.
Jak informuje dzisiaj Polska Agencja Prasowa, fabrykę paneli fotowoltaicznych na Węgrzech we wrześniu zamknie Panasonic. Pracę straci 500 osób. Panasonic produkcję paneli chce przenieść do Japonii, gdzie rynek fotowoltaiczny w tym roku notuje dynamiczny rozwój. Według zgodnej opinii ekspertów ds. PV, Japonia w tym roku będzie największym rynkiem fotowoltaicznym na świecie pod względem przychodów. Coraz więcej firm z branży PV koncentruje się właśnie na rynku azjatyckim - przede wszystkim na Chinach i Japonii - i ograniczają oni swoją działalność na rynku europejskim, który od początku dynamicznego rozwoju globalnego rynku PV był w centrum uwagi producentów paneli fotowoltaicznych.
Według NPD Solarbuzz, w pierwszej połowie tego roku udział rynku europejskiego w globalnej sprzedaży paneli PV spadł do 45%, a w drugiej połowie 2013 r. ma to być już tylko 30%. Na taką sytuację wpływ ma przede wszystkim malejąca liczba nowych instalacji fotowoltaicznych w Niemczech, które mocno ograniczyły dopłaty do produkcji zielonej energii, a także we Włoszech, których rząd dopłaty dla PV całkowicie wstrzymał.
PAP, powołując się na "Frankfurter Allgemeine Zeitung" podaje także, że kłopoty ma kolejny czołowy producent paneli fotowoltaicznych z Niemiec i jeden z czołowych deweloperów OZE na świecie. Conergy, który zatrudnia 1,2 tys. osób i jeszcze 6 lat temu był wyceniany na giełdzie na 2,2 mld euro, własnie ogłosił niewypłacalność. Conergy dołączył tym samym do innych producentów paneli PV w Niemczech - Q-Cells, Solona czy Solar Millennium. Fabrykę paneli PV we Frankfurcie nad Odrą posiadającą moc produkcyjną na 500 MW zamknął amerykański First Solar. O przetrwanie walczy największy producent paneli PV w Niemczech SolarWorld, który w celu dokapitalizowania chce pozyskać inwestorów z Kataru.
Sytuację europejskich producentów może poprawić wprowadzenie ceł antydumpingowych na import chińskich paneli PV do Unii Europejskiej. Bruksela wprowadziła już cła tymczasowe na poziomie 11,8%, a w sierpniu ich wartość może wzrosnąć do poziomu 30-60% - w zależności od producenta. Jak podkreśla PAP, według Komisji Europejskiej ceny paneli sprowadzanych do UE z Chin powinny być średnio o 88 proc. wyższe, żeby nie można było mówić o dumpingu, a niskie ceny paneli PV szkodzą europejskim producentom, którzy zatrudniają ok. 25 tys. pracowników. Europa jest w dalszym ciągu kluczowym rynkiem dla producentów paneli fotowoltaicznych z Chin. Na Stary Kontynent trafiało jeszcze w ubiegłym roku ok. 80 proc. chińskiego eksportu paneli. W tym roku udział ten może być jednak dużo niższy. Nie tylko z powodu ceł, ale także ze względu na malejącą wagę europejskiego rynku na globalnej mapie fotowoltaicznej.
czwartek, 4 lipca 2013
Więcej energii z odnawialnych źródeł ( OZE )
Międzynarodowa Agencja Energetyki: w 2016 r. więcej energii z OZE niż z gazu i atomu
Prognozę dotyczącą produkcji energii do 2016 roku IEA opublikowała w raporcie Medium-Term Renewable Energy Market Report (MTRMR). Jak wynika z raportu, energetyka odnawialna jest obecnie najszybciej rozwijającym się na świecie sektorem energetyki. Według IEA, mimo trudnej sytuacji gospodarczej, energetyka odnawialna w ciągu najbliższych 5 lat zwiększy swój potencjał o 40%.
Prognoza IEA zakłada, że OZE - bez uwzględnienia energetyki wodnej - zwiększą swój udział w globalnym miksie energetycznym z 2% w roku 2006 i 4% w roku 2011 do ok. 8% w roku 2018. IEA podkreśla, że OZE stają się coraz bardziej konkurencyjne cenowo wobec konwencjonalnej energetyki. Według Agencji, energetyka wiatrowa staje się konkurencyjna cenowo w takich krajach jak Brazylia, Nowa Zelandia czy Turcja, a fotowoltaika - w krajach charakteryzujących się wysokimi cenami energii w godzinach szczytowych - i koszty produkcji energii z PV mogą być niższe niż ceny energii dla odbiorców końcowych w wielu krajach.
- Koszty energetyki odnawialnej w dalszym ciągu spadają i staje się ona coraz bardziej konkurencyjna względem energetyki opartej na paliwach kopalnych. To dobra wiadomość dla globalnego systemu energetycznego, który musi stać się czystszy i bardziej zdywersyfikowany, ale nie powinna ona być wytłumaczeniem dla samozadowolenia poszczególnych rządów - zwłaszcza wśród krajów OECD - komentuje wyniki najnowszych badań Maria van der Hoeven z IEA.
Przedstawicielka IEA podkreśla, że globalne koszty dopłat dla energetyki konwencjonalnej są sześć razy wyższe niż koszty dopłat do produkcji zielonej energii.
rząd chce mniejszych dopłat dla OZE, ustawa nie w tym roku
Zapowiadana na sierpień prezentacja nowego projektu ustawy o OZE znowu może się opóźnić. Kancelaria Premiera Donalda Tuska chce zmniejszyć koszty przyszłego systemu wsparcia dla producentów zielonej energii - wynika z informacji "Dziennika Gazety Prawnej".
Według "DGP" prezentacja nowego projektu ustawy o OZE znowu zostanie przesunięta w czasie i nie ma szans na jej przyjęcie w tym roku. Gazeta podkreśla, że niepewność co do kształtu przyszłego systemu wsparcia wpędza firmy działające w branży energii odnawialnej w coraz większe kłopoty i mają one problem ze spłatą swoich zobowiązań i kontynuowaniem rozpoczętych inwestycji.
Jak zauważa "DGP", kontrolę nad projektem ustawy o OZE w ostatnich tygodniach przejęła kancelaria premiera, a pracami nad nią kieruje przewodniczący Rady Gospodarczej przy premierze Jan Krzysztof Bielecki, który chce obciąć poziomy dopłat do produkcji zielonej energii zapisane w poprzednim projekcie ustawy o OZE, a wspiera go w tym Ministerstwo Finansów. "Dziennik Gazeta Prawna" przypomina, że w obecnym systemie wsparcia o OZE, który w latach 2006-2012 pochłonął 18 mld zł, najwięcej kosztowały dopłaty dla energetyki wiatrowej i współspalania biomasy z węglem. Zgodnie z projektem ustaw o OZE z października 2012 r. koszty zapisanego w nim systemu wsparcia dla OZE mają wynieść w latach 2013-2020 około 53 mld zł.
"DGP" powołuje się na opinię wicieministra gospodarki Jerzego Pietrewicza, który informuje, że aktualnym celem rządu jest - obok realizacji celu w zakresie OZE na rok 2020 - także ograniczenie kosztów, które pochłonie rozwój energetyki odnawialnej. - Realizacja polityki klimatycznej jest dla nas ważna, ale nie mniej ważne jest to, czy cena zielonej energii jest akceptowalna dla odbiorcy, oraz to, na ile konkretne technologie trwale zabezpieczają dostawy energii - wyjaśnia Pietrewicz. Obowiązujący plan rozwoju OZE coraz mniej przystaje do rzeczywistości, bo nie przewidywał spowolnienia gospodarczego, spadku zapotrzebowania na energię i spadku cen energii - "DGP" cytuje wiceministra gospodarki.
Warto zauważyć, że jeszcze tydzień temu przedstawiciele sejmowej podkomisji ds. energetyki oraz rządu, w tym Jerzy Pietrewicz, informowali, że w lipcu zapadną kluczowe decyzje dotyczące ustawy o OZE, a inwestorzy wkrótce poznają zaktualizowane założenia nowego systemu wsparcia.
"DGP" w artykule poświęconym ustawie o OZE cytuje także Macieja Bukowskiego z Instytutu Badań Strukturalnych, którego zdaniem brak modernizacji polskiej gospodarki w kierunku niskoemisyjności może spowodować "niedorozwój cywilizacyjny" i wpędzić Polskę w pułapkę, w którą wpadły Hiszpania, Grecja czy Portugalia.
Według "DGP" prezentacja nowego projektu ustawy o OZE znowu zostanie przesunięta w czasie i nie ma szans na jej przyjęcie w tym roku. Gazeta podkreśla, że niepewność co do kształtu przyszłego systemu wsparcia wpędza firmy działające w branży energii odnawialnej w coraz większe kłopoty i mają one problem ze spłatą swoich zobowiązań i kontynuowaniem rozpoczętych inwestycji.
Jak zauważa "DGP", kontrolę nad projektem ustawy o OZE w ostatnich tygodniach przejęła kancelaria premiera, a pracami nad nią kieruje przewodniczący Rady Gospodarczej przy premierze Jan Krzysztof Bielecki, który chce obciąć poziomy dopłat do produkcji zielonej energii zapisane w poprzednim projekcie ustawy o OZE, a wspiera go w tym Ministerstwo Finansów. "Dziennik Gazeta Prawna" przypomina, że w obecnym systemie wsparcia o OZE, który w latach 2006-2012 pochłonął 18 mld zł, najwięcej kosztowały dopłaty dla energetyki wiatrowej i współspalania biomasy z węglem. Zgodnie z projektem ustaw o OZE z października 2012 r. koszty zapisanego w nim systemu wsparcia dla OZE mają wynieść w latach 2013-2020 około 53 mld zł.
"DGP" powołuje się na opinię wicieministra gospodarki Jerzego Pietrewicza, który informuje, że aktualnym celem rządu jest - obok realizacji celu w zakresie OZE na rok 2020 - także ograniczenie kosztów, które pochłonie rozwój energetyki odnawialnej. - Realizacja polityki klimatycznej jest dla nas ważna, ale nie mniej ważne jest to, czy cena zielonej energii jest akceptowalna dla odbiorcy, oraz to, na ile konkretne technologie trwale zabezpieczają dostawy energii - wyjaśnia Pietrewicz. Obowiązujący plan rozwoju OZE coraz mniej przystaje do rzeczywistości, bo nie przewidywał spowolnienia gospodarczego, spadku zapotrzebowania na energię i spadku cen energii - "DGP" cytuje wiceministra gospodarki.
Warto zauważyć, że jeszcze tydzień temu przedstawiciele sejmowej podkomisji ds. energetyki oraz rządu, w tym Jerzy Pietrewicz, informowali, że w lipcu zapadną kluczowe decyzje dotyczące ustawy o OZE, a inwestorzy wkrótce poznają zaktualizowane założenia nowego systemu wsparcia.
"DGP" w artykule poświęconym ustawie o OZE cytuje także Macieja Bukowskiego z Instytutu Badań Strukturalnych, którego zdaniem brak modernizacji polskiej gospodarki w kierunku niskoemisyjności może spowodować "niedorozwój cywilizacyjny" i wpędzić Polskę w pułapkę, w którą wpadły Hiszpania, Grecja czy Portugalia.
środa, 3 lipca 2013
Korzystanie z dotacji unijnych
Dotacje Unijne
Krótko o dotacjach
Wraz z wejściem do Unii Europejskiej Polska uzyskała dostęp do ogromnych zasobów finansowych funduszy europejskich. Każdego roku środki finansowe Unii Europejskiej gromadzone są przez państwa członkowskie i przekazywane do unijnego budżetu a następnie rozdzielane pomiędzy poszczególne państwa członkowskie. W związku z tym, że Polska jest krajem słabiej rozwiniętym niż większość państw UE wielkość środków wraz z nią otrzymanych znacznie przekracza wielkość środków wpłaconych. Otrzymane przez Polskę środki finansowe przekazywane są na program Narodowej Strategii Spójności, który ma na celu zmniejszenie dysproporcji pomiędzy krajami słabiej a mocniej rozwiniętymi gospodarczo.
Obecnie realizowany jest program Narodowej Strategii Spójności na lata 2007-2013. Suma środków zaangażowanych w realizację tego programu w latach 2007-2013 wynosi około 85,56 mld EUR. W przygotowaniu jest kolejny program na lata 2014-2020. Środki te mają służyć zwiększeniu konkurencyjności gospodarki polskiej jak również wspierać ogólny rozwój społeczno-gospodarczy poszczególnych obszarów Polski.
Programy operacyjne na terenie Polski
W celu sprawnego rozdzielenia środków unijnych na poszczególne działania opracowano szereg programów operacyjnych obejmujących:
Inwestycje w ramach dotacji UE
W ramach programów operacyjnych wnioskodawcy - głównie przedsiębiorstwa oraz jednostki samorządu terytorialnego - mają możliwość pozyskania środków finansowych tzw. dotacji na inwestycje takie jak:
Na czym polega udzielenie dotacji
Dotacje unijne mają charakter refundacji kosztów poniesionych przy realizacji inwestycji. Innymi słowy koszty poniesione podczas realizacji projektu wnioskodawca pokrywa ze środków własnych lub z kredytu bankowego natomiast refundacja następuje po realizacji inwestycji. W praktyce uzyskanie dofinansowania nie jest rzeczą prostą. Wymaga to przeanalizowania ogromnej ilości informacji dotyczącej funduszy europejskich oraz opracowania wielu dokumentów takich jak biznes plan czy studium wykonalności. Dla przeciętnego wnioskodawcy którym jest małe lub średnie przedsiębiorstwo czy też gmina jest to zadanie często niewykonalne.
Pierwszą bardzo ważną zasadą w poszukiwaniu funduszy unijnych jest sprawdzenie działań, które jej dotyczą. Należy dowiedzieć się z jakich programów unijnych można starać się o dofinansowanie. Następnie trzeba dowiedzieć się jakie kryteria należy spełnić w celu otrzymania takich funduszy. Dobry pomysł na nowe przedsięwzięcie i jego wykonanie nie wystarczy. Ważny jest projekt który musi być spójny i logiczny tak by otrzymał pozytywną opinię i wsparcie finansowe z UE.
Wraz z wejściem do Unii Europejskiej Polska uzyskała dostęp do ogromnych zasobów finansowych funduszy europejskich. Każdego roku środki finansowe Unii Europejskiej gromadzone są przez państwa członkowskie i przekazywane do unijnego budżetu a następnie rozdzielane pomiędzy poszczególne państwa członkowskie. W związku z tym, że Polska jest krajem słabiej rozwiniętym niż większość państw UE wielkość środków wraz z nią otrzymanych znacznie przekracza wielkość środków wpłaconych. Otrzymane przez Polskę środki finansowe przekazywane są na program Narodowej Strategii Spójności, który ma na celu zmniejszenie dysproporcji pomiędzy krajami słabiej a mocniej rozwiniętymi gospodarczo.
Obecnie realizowany jest program Narodowej Strategii Spójności na lata 2007-2013. Suma środków zaangażowanych w realizację tego programu w latach 2007-2013 wynosi około 85,56 mld EUR. W przygotowaniu jest kolejny program na lata 2014-2020. Środki te mają służyć zwiększeniu konkurencyjności gospodarki polskiej jak również wspierać ogólny rozwój społeczno-gospodarczy poszczególnych obszarów Polski.
Programy operacyjne na terenie Polski
W celu sprawnego rozdzielenia środków unijnych na poszczególne działania opracowano szereg programów operacyjnych obejmujących:
- PO Infrastruktura i Środowisko
- 16 Regionalnych Programów Operacyjnych
- PO Kapitał Ludzki
- PO Innowacyjna Gospodarka
- PO Rozwój Polski Wschodniej
- PO Pomoc Techniczna
- PO Europejskiej Współpracy Terytorialnej
Inwestycje w ramach dotacji UE
W ramach programów operacyjnych wnioskodawcy - głównie przedsiębiorstwa oraz jednostki samorządu terytorialnego - mają możliwość pozyskania środków finansowych tzw. dotacji na inwestycje takie jak:
- roboty budowlane,
- zakup maszyn i urządzeń,
- zakup różnego rodzaju sprzętu,
- przygotowanie i opracowanie projektu inwestycyjnego,
- promocja projektu,
- zakup nieruchomości,
Na czym polega udzielenie dotacji
Dotacje unijne mają charakter refundacji kosztów poniesionych przy realizacji inwestycji. Innymi słowy koszty poniesione podczas realizacji projektu wnioskodawca pokrywa ze środków własnych lub z kredytu bankowego natomiast refundacja następuje po realizacji inwestycji. W praktyce uzyskanie dofinansowania nie jest rzeczą prostą. Wymaga to przeanalizowania ogromnej ilości informacji dotyczącej funduszy europejskich oraz opracowania wielu dokumentów takich jak biznes plan czy studium wykonalności. Dla przeciętnego wnioskodawcy którym jest małe lub średnie przedsiębiorstwo czy też gmina jest to zadanie często niewykonalne.
Pierwszą bardzo ważną zasadą w poszukiwaniu funduszy unijnych jest sprawdzenie działań, które jej dotyczą. Należy dowiedzieć się z jakich programów unijnych można starać się o dofinansowanie. Następnie trzeba dowiedzieć się jakie kryteria należy spełnić w celu otrzymania takich funduszy. Dobry pomysł na nowe przedsięwzięcie i jego wykonanie nie wystarczy. Ważny jest projekt który musi być spójny i logiczny tak by otrzymał pozytywną opinię i wsparcie finansowe z UE.
Źródła energii - źródła odnawialne
1. Wstęp
Naukowcy przypuszczają, że dotychczas znane złoża ropy naftowej przy obecnym wydobyciu, wyczerpią się w przeciągu 30 lat!!! Złoża gazu ziemnego powinny wystarczyć na eksploatację ich przez najbliższe 100 lat. Oba te surowce jak i węgiel powstały przed wieloma milionami lat w ściśle określonych warunkach jakie już się nie powtórzą. Trzeba się już teraz zastanowić skąd będziemy czerpać energię za 100 lat...Może warto by było już teraz skorzystać z energii Słońca, wiatru, mórz? Z tych zasobów będziemy mogli korzystać jeszcze przez co najmniej milion lat.
Niekonwencjonalne źródła energii elektrycznej można podzielić na źródła odnawialne i źródła nieodnawialne. Do odnawialnych źródeł należą : energia wód, energia słoneczna, energia wiatru, pływów morskich, fal morskich, energia cieplna oceanów, energia biomasy, a do nieodnawialnych: wodór, energia magneto-hydro-dynamiczna i ogniwa paliwowe . Energią geotermiczną tj. energię gejzerów, gorących skał można zaliczyć do obydwu grup. Wykorzystanie prawie wszystkich niekonwencjonalnych źródeł energii elektrycznej jest związane z minimalnym, bądź nawet żadnym wpływem na środowisko.
2. Dlaczego warto wykorzystywać źródła odnawialne?
Energia odnawialna jest energią tanią, przyjazną człowiekowi i środowisku. Odnawialne źródła są dostępne za darmo (energia słońca, wiatru, biogazu) lub po niewielkich kosztach (słoma, drewno).
3. Rodzaje odnawialnych źródeł energii
a) Energia słońca
Energia słoneczna może być przetwarzana w kolektorach wodnych i powietrznych w ciepło służce do:
- ogrzewania mieszkań - pomieszczeń produkcyjnych, obiektów sportowych, szkół, ośrodków kultury
- podgrzewania wody w gospodarstwach domowych, rolnych, basenach, zakładach przemysłowych
- suszenia: ziarna zbóż, tytoniu, nasion, owoców, ziół, grzybów (kolektory powietrzne)
Energia słoneczna może być przekształcona w energię elektryczną w ogniwach fotowoltaicznych. Małe baterie słoneczne zasilają nasze kalkulatory, zegarki, zabawki, radia czy nawet przenośne telewizory. Dużą uwagę przywiązuje się obecnie do wykorzystania ogniw fotowoltaicznych w systemach wolnostojących, montowanych na obszarach oddalonych od sieci elektrycznej. Takie rozwiązania stosuje się do zasilania urządzeń automatycznych takich jak: telefony awaryjne na autostradach, boje nawigacyjne, latarnie morskie, stacje meteorologiczne i telekomunikacyjne.
Bateriami słonecznymi zasilane są urządzenia pokładowe w satelitach telekomunikacyjnych, badawczych, wojskowych. Energia słoneczna jest używana w Neapolu do ogrzewania wody dla potrzeb domowych. W krajach o dużym nasłonecznieniu, które leżą na trudnym terenie, bez możliwości dostarczania do elektrowni węgla, światło słoneczne jest często jedynym źródłem energii.
W Polsce energia może być przetwarzana na prąd i ciepło przez instalacje zamontowane na dachach budynków lub w miejscach zabudowanych. Takie warunki istnieją na ok. 0,5% powierzchni Polski. Natomiast ogniwa fotowoltaiczne wykorzystywane są głównie w urządzeniach nawigacyjnych na Morzu Bałtyckim.
b) Energia wiatru
Siła wiatru może być przetwarzana na energię elektryczną w siłowniach przekazujących prąd do sieci elektroenergetycznej lub pracujących indywidualnie - na potrzeby użytkownika (zakładu przemysłowego, gospodarstwa rolnego czy jednorodzinnego domku).
Energię wiatru można wykorzystać do oświetlenia pomieszczeń, pompowania wody konsumpcyjnej, nawadniania pól (zraszacze upraw) jak również rekultywacji i natleniania zbiorników wodnych. Minusem stosowania energetyki wiatrowej są zmiany krajobrazu, hałas oraz zagrożenia dla wędrownego ptactwa. Polska posiada dobre warunki do rozwoju energetyki wiatrowej. Najlepsze warunki występują na Wybrzeżu i Suwalszczyźnie - średnia roczna prędkość wiatru na wysokości 30 m - wynosi 5-6 m/s.
c) Energia Ziemi
Energia wnętrza Ziemi objawia się w postaci gejzerów i tak zwanych gorących skał. Pierwsze z nich są erupcja pary wodnej lub gorącej wody z wnętrza Ziemi, a do wykorzystania drugich trzeba wywiercić otwór i wtłaczać do wnętrza Ziemi zimną wodę, a wypompowywać gorącą. Ma to przeważnie miejsce na obszarach anomalii geologicznych. Energia geotermiczna o wyższym potencjale temperaturowym jest wykorzystywana do produkcji energii elektrycznej, energia zaś o niższym potencjale służy jako źródło ciepła do ogrzewania pomieszczeń. Gejzery są wykorzystywane do napędu turbin parowych bezpośrednio bądź pośrednio. Wydobywające się wraz z gorącą wodą i parą wodną gazy są agresywne i odkładają się na łopatkach turbin, przez co zmuszają do stosowania wymienników ciepła, komplikując i pogarszając sprawność obiegu cieplnego.
W Polsce, położonej poza strefami aktywności tektonicznej i wulkaniczno-magmowej, brak jest złóż geotermalnych, które mogłyby być wykorzystane do wytwarzania energii elektrycznej. Eksploatować można źródła naturalne oraz pochodzące z odwiertów z wypływem naturalnym (somowypływ) lub sztucznym (wywołanym pompami).
d) Energia biomasy
Pod pojęciem wykorzystania biomasy do celów energetycznych rozumiemy bezpośrednie spalanie produktów organicznych fotosyntezy (drewno i jego odpady, słoma, odpadki produkcji roślinnej lub "rośliny energetyczne", często po uprzednim zgranulowaniu lub zbrykietowaniu), względnie po ich wstępnym przetworzeniu do postaci wygodniejszej w użyciu (olej pirolizowy o właściwościach zbliżonych do oleju opałowego, olej rzepakowy lub słonecznikowy, gaz drzewny, alkohol etylowy lub metylowy). Tych pięć ostatnich produktów przetworzenia biomasy może być wykorzystywanych jako dodatki do paliw płynnych służy do napędu silników spalinowych, zarówno stacjonarnych jak i trakcyjnych.
Słoma żółta 14,3 MJ/kg
Słoma szara 15,2 MJ/kg
Drewno opałowe 13,0 MJ/kg
Trzcina 14,2 MJ/kg
Tab.1 Ilość energii wytwarzana z 1kg biomasy
e) Energia wody
Siłownie wodne na świecie dostarczają ok. 5% używanej energii. Wiele rzek w krajach rozwijających się nadaje się do budowy zapór. Minusem stosowania energetyki wodnej jest fakt iż budowa ogromnych obiektów zmusza ludzi do przesiedlania się, odbiera im się ziemię i ma negatywny wpływ na środowisko. Polska jako kraj nizinny ma niewielkie zasoby energii wodnej. Obecnie działa w Polsce ok. 127 dużych elektrowni wodnych i 300 małych.
4. Korzyści wynikające z zastosowania odnawialnych źródeł energii:
a) Ekonomiczno - społeczne
- wprowadzenie niewyczerpalnych i tanich źródeł energii - w miejsce trudniej dostępnych i coraz droższych paliw kopalnych
- zmniejszenie uzależnienia od obcych źródeł energii
- stworzenie warunków konkurencji między producentami energii (ceny energii wynikają z kosztów jej pozyskania)
- stworzenie nowych stanowisk pracy (redukcja bezrobocia w regionach rolniczych)
- zagospodarowanie nieużytków na produkcję rolną dla sektora paliwowo - energetycznego)
- wykorzystanie nadwyżek produkcji rolnej (zbóż, ziemniaków, roślin oleistych oraz odpadów np. słomy)
b) Ekologiczne
- zredukowanie emisji zanieczyszczeń powietrza związanych z przetwarzaniem paliw kopalnych
- redukcja efektu cieplarnianego
- zmniejszanie ilości odpadów
- uregulowanie stosunków wodnych
c) Zdrowotne
- ograniczenie zachorowań wynikających z zanieczyszczeń środowiska
5. Podsumowanie
Głównym argumentem potwierdzającym konieczność stosowania alternatywnych źródeł energii jest fakt iż roczna produkcja energii elektrycznej przez odnawialne źródło o mocy 160 kw. zapobiega wyemitowaniu do atmosfery następujących zanieczyszczeń:
• dwutlenek siarki 2.000kg
• dwutlenek azotu l. 500kg
• dwutlenek węgla 250.000kg
• pyły i żużle 17.500kg
6. Objaśnienia znaczenia niektórych terminów fizykalnych:
- Biogaz - gaz powstający w wyniku fermentacji beztlenowej odchodów zwierzęcych, materii organicznej na oczyszczalni ścieków i na wysypiskach odpadów; zazwyczaj zawiera 40-60% obj. metanu i 60-40oźo dwutlenku węgla; inne gazy są obecne w małych ilościach lub śladowych, azot, siarkowodór, tlenek węgla, amoniak, węglowodory
- Ogniwo fotowoltaiczne - słoneczne ogniwa fotowoltaiczne, zwane też ogniwami słonecznymi lub fotoogniwami są urządzeniami posiadającymi zdolność bezpośred niej przemiany światła słonecznego w energię elektryczną
Naukowcy przypuszczają, że dotychczas znane złoża ropy naftowej przy obecnym wydobyciu, wyczerpią się w przeciągu 30 lat!!! Złoża gazu ziemnego powinny wystarczyć na eksploatację ich przez najbliższe 100 lat. Oba te surowce jak i węgiel powstały przed wieloma milionami lat w ściśle określonych warunkach jakie już się nie powtórzą. Trzeba się już teraz zastanowić skąd będziemy czerpać energię za 100 lat...Może warto by było już teraz skorzystać z energii Słońca, wiatru, mórz? Z tych zasobów będziemy mogli korzystać jeszcze przez co najmniej milion lat.
Niekonwencjonalne źródła energii elektrycznej można podzielić na źródła odnawialne i źródła nieodnawialne. Do odnawialnych źródeł należą : energia wód, energia słoneczna, energia wiatru, pływów morskich, fal morskich, energia cieplna oceanów, energia biomasy, a do nieodnawialnych: wodór, energia magneto-hydro-dynamiczna i ogniwa paliwowe . Energią geotermiczną tj. energię gejzerów, gorących skał można zaliczyć do obydwu grup. Wykorzystanie prawie wszystkich niekonwencjonalnych źródeł energii elektrycznej jest związane z minimalnym, bądź nawet żadnym wpływem na środowisko.
2. Dlaczego warto wykorzystywać źródła odnawialne?
Energia odnawialna jest energią tanią, przyjazną człowiekowi i środowisku. Odnawialne źródła są dostępne za darmo (energia słońca, wiatru, biogazu) lub po niewielkich kosztach (słoma, drewno).
3. Rodzaje odnawialnych źródeł energii
a) Energia słońca
Energia słoneczna może być przetwarzana w kolektorach wodnych i powietrznych w ciepło służce do:
- ogrzewania mieszkań - pomieszczeń produkcyjnych, obiektów sportowych, szkół, ośrodków kultury
- podgrzewania wody w gospodarstwach domowych, rolnych, basenach, zakładach przemysłowych
- suszenia: ziarna zbóż, tytoniu, nasion, owoców, ziół, grzybów (kolektory powietrzne)
Energia słoneczna może być przekształcona w energię elektryczną w ogniwach fotowoltaicznych. Małe baterie słoneczne zasilają nasze kalkulatory, zegarki, zabawki, radia czy nawet przenośne telewizory. Dużą uwagę przywiązuje się obecnie do wykorzystania ogniw fotowoltaicznych w systemach wolnostojących, montowanych na obszarach oddalonych od sieci elektrycznej. Takie rozwiązania stosuje się do zasilania urządzeń automatycznych takich jak: telefony awaryjne na autostradach, boje nawigacyjne, latarnie morskie, stacje meteorologiczne i telekomunikacyjne.
Bateriami słonecznymi zasilane są urządzenia pokładowe w satelitach telekomunikacyjnych, badawczych, wojskowych. Energia słoneczna jest używana w Neapolu do ogrzewania wody dla potrzeb domowych. W krajach o dużym nasłonecznieniu, które leżą na trudnym terenie, bez możliwości dostarczania do elektrowni węgla, światło słoneczne jest często jedynym źródłem energii.
W Polsce energia może być przetwarzana na prąd i ciepło przez instalacje zamontowane na dachach budynków lub w miejscach zabudowanych. Takie warunki istnieją na ok. 0,5% powierzchni Polski. Natomiast ogniwa fotowoltaiczne wykorzystywane są głównie w urządzeniach nawigacyjnych na Morzu Bałtyckim.
b) Energia wiatru
Siła wiatru może być przetwarzana na energię elektryczną w siłowniach przekazujących prąd do sieci elektroenergetycznej lub pracujących indywidualnie - na potrzeby użytkownika (zakładu przemysłowego, gospodarstwa rolnego czy jednorodzinnego domku).
Energię wiatru można wykorzystać do oświetlenia pomieszczeń, pompowania wody konsumpcyjnej, nawadniania pól (zraszacze upraw) jak również rekultywacji i natleniania zbiorników wodnych. Minusem stosowania energetyki wiatrowej są zmiany krajobrazu, hałas oraz zagrożenia dla wędrownego ptactwa. Polska posiada dobre warunki do rozwoju energetyki wiatrowej. Najlepsze warunki występują na Wybrzeżu i Suwalszczyźnie - średnia roczna prędkość wiatru na wysokości 30 m - wynosi 5-6 m/s.
c) Energia Ziemi
Energia wnętrza Ziemi objawia się w postaci gejzerów i tak zwanych gorących skał. Pierwsze z nich są erupcja pary wodnej lub gorącej wody z wnętrza Ziemi, a do wykorzystania drugich trzeba wywiercić otwór i wtłaczać do wnętrza Ziemi zimną wodę, a wypompowywać gorącą. Ma to przeważnie miejsce na obszarach anomalii geologicznych. Energia geotermiczna o wyższym potencjale temperaturowym jest wykorzystywana do produkcji energii elektrycznej, energia zaś o niższym potencjale służy jako źródło ciepła do ogrzewania pomieszczeń. Gejzery są wykorzystywane do napędu turbin parowych bezpośrednio bądź pośrednio. Wydobywające się wraz z gorącą wodą i parą wodną gazy są agresywne i odkładają się na łopatkach turbin, przez co zmuszają do stosowania wymienników ciepła, komplikując i pogarszając sprawność obiegu cieplnego.
W Polsce, położonej poza strefami aktywności tektonicznej i wulkaniczno-magmowej, brak jest złóż geotermalnych, które mogłyby być wykorzystane do wytwarzania energii elektrycznej. Eksploatować można źródła naturalne oraz pochodzące z odwiertów z wypływem naturalnym (somowypływ) lub sztucznym (wywołanym pompami).
d) Energia biomasy
Pod pojęciem wykorzystania biomasy do celów energetycznych rozumiemy bezpośrednie spalanie produktów organicznych fotosyntezy (drewno i jego odpady, słoma, odpadki
Słoma żółta 14,3 MJ/kg
Słoma szara 15,2 MJ/kg
Drewno opałowe 13,0 MJ/kg
Trzcina 14,2 MJ/kg
Tab.1 Ilość energii wytwarzana z 1kg biomasy
e) Energia wody
Siłownie wodne na świecie dostarczają ok. 5% używanej energii. Wiele rzek w krajach rozwijających się nadaje się do budowy zapór. Minusem stosowania energetyki wodnej jest fakt iż budowa ogromnych obiektów zmusza ludzi do przesiedlania się, odbiera im się ziemię i ma negatywny wpływ na środowisko. Polska jako kraj nizinny ma niewielkie zasoby energii wodnej. Obecnie działa w Polsce ok. 127 dużych elektrowni wodnych i 300 małych.
4. Korzyści wynikające z zastosowania odnawialnych źródeł energii:
a) Ekonomiczno - społeczne
- wprowadzenie niewyczerpalnych i tanich źródeł energii - w miejsce trudniej dostępnych i coraz droższych paliw kopalnych
- zmniejszenie uzależnienia od obcych źródeł energii
- stworzenie warunków konkurencji między producentami energii (ceny energii wynikają z kosztów jej pozyskania)
- stworzenie nowych stanowisk pracy (redukcja bezrobocia w regionach rolniczych)
- zagospodarowanie nieużytków na produkcję rolną dla sektora paliwowo - energetycznego)
- wykorzystanie nadwyżek produkcji rolnej (zbóż, ziemniaków, roślin oleistych oraz odpadów np. słomy)
b) Ekologiczne
- zredukowanie emisji zanieczyszczeń powietrza związanych z przetwarzaniem paliw kopalnych
- redukcja efektu cieplarnianego
- zmniejszanie ilości odpadów
- uregulowanie stosunków wodnych
c) Zdrowotne
- ograniczenie zachorowań wynikających z zanieczyszczeń środowiska
5. Podsumowanie
Głównym argumentem potwierdzającym konieczność stosowania alternatywnych źródeł energii jest fakt iż roczna produkcja energii elektrycznej przez odnawialne źródło o mocy 160 kw. zapobiega wyemitowaniu do atmosfery następujących zanieczyszczeń:
• dwutlenek siarki 2.000kg
• dwutlenek azotu l. 500kg
• dwutlenek węgla 250.000kg
• pyły i żużle 17.500kg
6. Objaśnienia znaczenia niektórych terminów fizykalnych:
- Biogaz - gaz powstający w wyniku fermentacji beztlenowej odchodów zwierzęcych, materii organicznej na oczyszczalni ścieków i na wysypiskach odpadów; zazwyczaj zawiera 40-60% obj. metanu i 60-40oźo dwutlenku węgla; inne gazy są obecne w małych ilościach lub śladowych, azot, siarkowodór, tlenek węgla, amoniak, węglowodory
- Ogniwo fotowoltaiczne - słoneczne ogniwa fotowoltaiczne, zwane też ogniwami słonecznymi lub fotoogniwami są urządzeniami posiadającymi zdolność bezpośred niej przemiany światła słonecznego w energię elektryczną
Czy zielona energia dostanie ustawę
Wiceminister gospodarki Jerzy Pietrewicz zadeklarował, że ma nadzieję, iż ostateczny projekt ustawy o odnawialnych źródłach energii (OZE) będzie gotowy w ciągu dwóch miesięcy. Ale inwestorzy tracą cierpliwość. Jak ujawniła „Rz", z inwestycji w Polsce rezygnują EDPR i Iberdrola. A przecież morskie farmy wiatrowe, które te firmy chciały budować, mają powstać dopiero po 2020 r. Zdaniem ekspertów właśnie ta technologia może być jedną z bardziej obiecujących w polskim miksie energetycznym.
– Warunkiem bezpieczeństwa energetycznego jest bazowanie na własnych surowcach. Mamy węgiel kamienny, węgiel brunatny, wiatr i morze. Dlatego na te technologie powinniśmy stawiać, zwłaszcza że po 2017 r. możemy zapomnieć o współspalaniu węgla z biomasą, a spalanie samej czystej biomasy będzie za drogie – mówi „Rz" osoba z branży. Jak wyliczyło polskie Stowarzyszenie Energetyki Wiatrowej (PSEW) i Ernst & Young, morskie farmy wiatrowe to w kolejnych latach 74 mld zł wartości dodanej dla polskiej gospodarki i 30 tys. nowych miejsc pracy.
Ale premier Tusk zwraca uwagę, że Polska powinna realizować zobowiązania klimatyczno-energetyczne wobec UE w taki sposób, by nie narażać odbiorców na wyższe ceny prądu. Morska energetyka wiatrowa jest droga – resort gospodarki szacuje budowę 1 MW na 13,5 mln zł, ale zobowiązań do 2020 r. nie wypełni – bo do tego czasu jej po prostu nie będzie, nie będzie też więc kosztów. Te pojawią się za 7 lat, ale wtedy technologia ma być już znacznie tańsza.
– Na początku oczekiwania inwestorów co do poziomu wsparcia morskiej energetyki wydawały się zbyt wygórowane, ale dziś na pewno jesteśmy bliżsi porozumienia, bo branża wyraźnie pokazuje perspektywę spadku kosztów budowy farm w kolejnych latach, kiedy tak naprawdę będą one powstawać w Polsce. Zamieszanie też wprowadza to, że nie wiadomo, od kiedy dla morskich wiatraków powinna zostać określona wysokość wsparcia, czy już teraz, czy dopiero na lata, kiedy będą oddawane do użytku – mówi „Rz" senator PO Kazimierz Kleina, przewodniczący Senackiej Komisji Budżetu i Finansów Publicznych i szef Kaszubskiego Zespołu Parlamentarnego.
Z naszych informacji wynika, że obecnie kwestię wsparcia dla poszczególnych technologii OZE prześwietla resort finansów, choć formalnie projektem ustawy zajmuje się resort gospodarki. Nad całością czuwa także pięcioosobowy zespół premiera, w skład którego wchodzą m.in. wicepremier i minister finansów Jacek Rostowski czy przedstawiciele rady gospodarczej przy premierze Jan Krzysztof Bielecki i Adam Jasser.
Czy rzeczywiście wskutek braku decyzji rynek czeka stopniowa zapaść?
– Jest szansa, że tak się nie stanie – uspokaja Jacek Markowski, prezes Centrum Rozwoju Energetyki. – Każdy impas kiedyś się kończy, a planowane przepisy będą musiały zostać prędzej czy później uchwalone. Nawet w przypadku, gdyby nie wprowadzono wszystkich założeń zawartych w dotychczas przygotowanych projektach ustaw, dokończenie procesu legislacyjnego i rozstrzygnięcie trwającego impasu będzie bodźcem, który powinien pobudzić rynek do realizowania nowych inwestycji – dodaje. Prawda jest bowiem taka, że brak ustawy o OZE to nie tylko bolączka inwestorów (trudno im pozyskać finansowanie, gdy bankom brak wiedzy o stopie zwrotu inwestycji oraz stabilności prawa).
To też kłopot rządu – Bruksela grozi nam karami 4 mln euro miesięcznie. Choć niektórym wydaje się, że sprawę załatwi tzw. mały trójpak energetyczny (również solidnie opóźniony), to są głosy, że tylko duży trójpak (w tym ustawa o OZE) zadowoli Brukselę.
Zdaniem ekspertów Ernst & Young energia odnawialna staje się coraz bardziej powszechnym źródłem energii na świecie i w Europie. W 2011 r. już ok. 30 proc. (ok. 275 GW) mocy sektora elektroenergetycznego w UE zainstalowane było w OZE.
Wczoraj w Ambasadzie Danii odbyło się seminarium poświęcone OZE, a głównie morskiej energetyce wiatrowej. Mariusz Radziszewski z resortu gospodarki przypomniał, że celem jest, by zielone cele osiągać najniższym dla końcowego odbiorcy kosztem, zlikwidować podwójne wsparcie w latach 2014–2020 (NFOŚ i UE) dla OZE, ale też m.in. wyeliminować ryzyka Skarbu Państwa z tytułu praw nabytych inwestorów OZE. Dodał, że zdefiniowany musi być okres wsparcia, czego oczekują też inwestorzy – obecnie deklarowany to 15 lat.
Wojciech Cetnarski, prezes PSEW, przypomniał, że farmy na Bałtyku nie będą eksperymentem polskim. – Wielka Brytania ma już prawie 3 GW takich mocy, a Dania prawie 1 GW – wyliczał. Przypomniał, że do resortu transportu wpłynęło 65 wniosków lokalizacyjnych od inwestorów (wydano ponad 20 pozytywnych decyzji, z których opłaty dały 100 mln zł do budżetu).
– Jeśli w 2020 r. powstanie 1 GW mocy wiatrowych na Bałtyku, daje to 30 ha powierzchni magazynowej dla portów i budowę przez krajowe zakłady 150–200 konstrukcji wiatrakowych dla Polski i 500–600 dla zagranicy – wyliczał Maciej Stryjecki, prezes Fundacji na rzecz Energetyki Zrównoważonej, która z E&Y przygotowała program dla branży (wzorowany na konstrukcji programu atomowego).
Odnawialne źródła energii - co to są odnawialne źródła energii
Energia odnawialna jest to energia uzyskiwana z naturalnych, powtarzających się procesów przyrodniczych. Odnawialne źródła energii (OZE) stanowią alternatywę dla tradycyjnych pierwotnych nieodnawialnych nośników energii (paliw kopalnych). Ich zasoby uzupełniają się w naturalnych procesach, co praktycznie pozwala traktować je jako niewyczerpalne.
W warunkach krajowych energia ze źródeł odnawialnych obejmuje energię z bezpośredniego wykorzystania promieniowania słonecznego (przetwarzanego na ciepło lub energię elektryczną), wiatru, zasobów geotermalnych (z wnętrza Ziemi), wodnych, stałej biomasy, biogazu i biopaliw ciekłych.
Pozyskiwanie energii z tych źródeł jest, w porównaniu do źródeł tradycyjnych (kopalnych), bardziej przyjazne środowisku naturalnemu. Wykorzystywanie OZE w znacznym stopniu zmniejsza szkodliwe oddziaływanie energetyki na środowisko naturalne, głównie poprzez ograniczenie emisji szkodliwych substancji, zwłaszcza gazów cieplarnianych.
Celem strategicznym polityki energetycznej Polski jest zwiększenie wykorzystania odnawialnych zasobów energii i uzyskanie 7,5% udziału energii elektrycznej wytworzonej w odnawialnych źródłach energii w krajowym zużyciu energii elektrycznej brutto w roku 2010. Dokonywać się to ma w taki sposób, aby wykorzystanie poszczególnych rodzajów odnawialnych źródeł energii sprzyjało konkurencji, promującej źródła najbardziej efektywne ekonomicznie, tak aby nie powodowało to nadmiernego wzrostu cen energii u odbiorców.
Rozwój wykorzystania odnawialnych źródeł energii prowadzony jest w trzech obszarach:
W warunkach krajowych energia ze źródeł odnawialnych obejmuje energię z bezpośredniego wykorzystania promieniowania słonecznego (przetwarzanego na ciepło lub energię elektryczną), wiatru, zasobów geotermalnych (z wnętrza Ziemi), wodnych, stałej biomasy, biogazu i biopaliw ciekłych.
Pozyskiwanie energii z tych źródeł jest, w porównaniu do źródeł tradycyjnych (kopalnych), bardziej przyjazne środowisku naturalnemu. Wykorzystywanie OZE w znacznym stopniu zmniejsza szkodliwe oddziaływanie energetyki na środowisko naturalne, głównie poprzez ograniczenie emisji szkodliwych substancji, zwłaszcza gazów cieplarnianych.
Celem strategicznym polityki energetycznej Polski jest zwiększenie wykorzystania odnawialnych zasobów energii i uzyskanie 7,5% udziału energii elektrycznej wytworzonej w odnawialnych źródłach energii w krajowym zużyciu energii elektrycznej brutto w roku 2010. Dokonywać się to ma w taki sposób, aby wykorzystanie poszczególnych rodzajów odnawialnych źródeł energii sprzyjało konkurencji, promującej źródła najbardziej efektywne ekonomicznie, tak aby nie powodowało to nadmiernego wzrostu cen energii u odbiorców.
Rozwój wykorzystania odnawialnych źródeł energii prowadzony jest w trzech obszarach:
- energii elektrycznej z odnawialnych źródeł energii,
- ciepła i chłodu z odnawialnych źródeł energii,
- biokomponentów wykorzystywanych w paliwach ciekłych i biopaliwach ciekłych.
BOŚ: instalacja fotowoltaiczna spłaci ratę kredytu na dom
BOŚ: instalacja fotowoltaiczna spłaci ratę kredytu na dom
Nowy dom, który pomoże w spłacie kredytu zaciągniętego pod jego budowę – to założenie najnowszego projektu BOŚ Banku. Klient wybiera jeden z projektów domów, wskazuje lokalizację i zaciąga kredyt. Ten spłaca się dzięki panelom fotowoltaicznym, które umożliwią produkcję, ale i sprzedaż energii. Jedynym wymogiem jest posiadanie działki o powierzchni 2 tys. m kw.
– Proponujemy trzy proste kroki, żeby stać się właścicielem domu – wybór projektu i wskazanie działki, na której chcielibyśmy, żeby ten dom stanął. Bank zweryfikuje, czy spełnia ona kryteria dotyczące budowy instalacji fotowoltaicznej. A następnie – podpisanie umowy dotyczącej zarówno dostawy, budowy, jak i całego finansowania. Za 9-12 miesięcy klient wprowadza się do nowego domu – tłumaczy w rozmowie z Agencją Informacyjną Newseria Mariusz Klimczak, prezes BOŚ Banku.
Tak wygląda program „SAMOspłacający się dom” opracowany przez BOŚ Bank. Kluczem jest tu mikroelektrownia fotowoltaiczna, która zapewni zasilanie dla domu, a dodatkowo dzięki sprzedaży nadmiaru energii do sieci – pieniądze na spłatę kredytu. Oprócz tej instalacji, w projekcie mają znaleźć się kolektory słoneczne, pompa ciepła, a także energooszczędny sprzęt AGD. To sprawi, że koszty utrzymania domu będą niewielkie.
– To jest program dla przeciętnej polskiej rodziny, której nie stać na własne mieszkanie czy budowę własnego domu. To też projekt dla Polski powiatowej, ponieważ instalacja fotowoltaiczna, czyli elektrownia zasilana energią ze słońca, wymaga pewnej powierzchni. Same panele zajmują około 260 metrów. Żeby na działce razem z elektrownią i domem żyło się w miarę komfortowo, to powinna mieć około 2 tys. m2. Ceny działek poza miastami są niskie, natomiast w aglomeracjach grunty tej samej wielkości są tak drogie, że cały projekt przestaje być efektywny – mówi Mariusz Klimczak.
Autorzy programu wyliczają, że koszt budowy domu o powierzchni 92 m2 z wykończeniem i wyposażeniem w AGD wynosi ok. 240 tys. zł. To przekłada się na ponad 1300 zł raty miesięcznie. Postawienie na działce instalacji fotowoltaicznej o mocy 40 kW i zainstalowanie ekologicznego systemu grzewczego sprawi, że koszty wzrosną do ok. 560 tys. zł, a rata do 3060 zł (kredyt zaciągnięty na 25 lat o marży 1,5 punktu proc.). Jednak średniomiesięczne przychody ze sprzedaży nadwyżek energii wraz z oszczędnościami na kosztach utrzymania domu mają wynieść ok. 3660 zł, czyli przewyższyć ratę kredytu o 600 zł.
– Zakładamy, że projekt pozwoli na wybudowanie 100 tys. domów w ciągu 5 lat, a to są inwestycje na poziomie 60 mld złotych. Powinno to generować ponad 50 tys. miejsc pracy, w tym w samym sektorze budownictwa ponad 15 tys. Wzrost PKB szacujemy na 1 pkt proc. rocznie. To są już bardzo wymierne korzyści w skali gospodarki kraju – zapewnia prezes BOŚ.
Jego zdaniem cła wprowadzane właśnie przez Komisję Europejską na krystaliczne moduły fotowoltaiczne z Chin, nie zablokują projektu. Nadal będzie on opłacalny, ponieważ dostawcami paneli PV mają być polskie przedsiębiorstwa, które już dziś je produkują, ale tylko na eksport. W Polsce, z powodu braku odpowiednich regulacji, nie powstał jeszcze rynek fotowoltaiki. I z powodu braku przepisów, może okazać się, że program nie będzie realizowany.
– Żeby uruchomić ten proces potrzebna jest ustawa o odnawialnych źródłach energii (OZE). Z jednej strony potrzebne są pewne normy prawne, deregulacyjne, które umożliwiają w łatwy sposób szybkie przyłączanie tych instalacji do sieci. Z drugiej strony w ustawie zawarte są parametry ekonomiczne, czyli cena tej odkupywanej energii oraz 15-letni okres stałej taryfy. To jest niezbędne dla uruchomienia tego typu projektów – podsumowuje prezes banku.
– Proponujemy trzy proste kroki, żeby stać się właścicielem domu – wybór projektu i wskazanie działki, na której chcielibyśmy, żeby ten dom stanął. Bank zweryfikuje, czy spełnia ona kryteria dotyczące budowy instalacji fotowoltaicznej. A następnie – podpisanie umowy dotyczącej zarówno dostawy, budowy, jak i całego finansowania. Za 9-12 miesięcy klient wprowadza się do nowego domu – tłumaczy w rozmowie z Agencją Informacyjną Newseria Mariusz Klimczak, prezes BOŚ Banku.
Tak wygląda program „SAMOspłacający się dom” opracowany przez BOŚ Bank. Kluczem jest tu mikroelektrownia fotowoltaiczna, która zapewni zasilanie dla domu, a dodatkowo dzięki sprzedaży nadmiaru energii do sieci – pieniądze na spłatę kredytu. Oprócz tej instalacji, w projekcie mają znaleźć się kolektory słoneczne, pompa ciepła, a także energooszczędny sprzęt AGD. To sprawi, że koszty utrzymania domu będą niewielkie.
– To jest program dla przeciętnej polskiej rodziny, której nie stać na własne mieszkanie czy budowę własnego domu. To też projekt dla Polski powiatowej, ponieważ instalacja fotowoltaiczna, czyli elektrownia zasilana energią ze słońca, wymaga pewnej powierzchni. Same panele zajmują około 260 metrów. Żeby na działce razem z elektrownią i domem żyło się w miarę komfortowo, to powinna mieć około 2 tys. m2. Ceny działek poza miastami są niskie, natomiast w aglomeracjach grunty tej samej wielkości są tak drogie, że cały projekt przestaje być efektywny – mówi Mariusz Klimczak.
Autorzy programu wyliczają, że koszt budowy domu o powierzchni 92 m2 z wykończeniem i wyposażeniem w AGD wynosi ok. 240 tys. zł. To przekłada się na ponad 1300 zł raty miesięcznie. Postawienie na działce instalacji fotowoltaicznej o mocy 40 kW i zainstalowanie ekologicznego systemu grzewczego sprawi, że koszty wzrosną do ok. 560 tys. zł, a rata do 3060 zł (kredyt zaciągnięty na 25 lat o marży 1,5 punktu proc.). Jednak średniomiesięczne przychody ze sprzedaży nadwyżek energii wraz z oszczędnościami na kosztach utrzymania domu mają wynieść ok. 3660 zł, czyli przewyższyć ratę kredytu o 600 zł.
– Zakładamy, że projekt pozwoli na wybudowanie 100 tys. domów w ciągu 5 lat, a to są inwestycje na poziomie 60 mld złotych. Powinno to generować ponad 50 tys. miejsc pracy, w tym w samym sektorze budownictwa ponad 15 tys. Wzrost PKB szacujemy na 1 pkt proc. rocznie. To są już bardzo wymierne korzyści w skali gospodarki kraju – zapewnia prezes BOŚ.
Jego zdaniem cła wprowadzane właśnie przez Komisję Europejską na krystaliczne moduły fotowoltaiczne z Chin, nie zablokują projektu. Nadal będzie on opłacalny, ponieważ dostawcami paneli PV mają być polskie przedsiębiorstwa, które już dziś je produkują, ale tylko na eksport. W Polsce, z powodu braku odpowiednich regulacji, nie powstał jeszcze rynek fotowoltaiki. I z powodu braku przepisów, może okazać się, że program nie będzie realizowany.
– Żeby uruchomić ten proces potrzebna jest ustawa o odnawialnych źródłach energii (OZE). Z jednej strony potrzebne są pewne normy prawne, deregulacyjne, które umożliwiają w łatwy sposób szybkie przyłączanie tych instalacji do sieci. Z drugiej strony w ustawie zawarte są parametry ekonomiczne, czyli cena tej odkupywanej energii oraz 15-letni okres stałej taryfy. To jest niezbędne dla uruchomienia tego typu projektów – podsumowuje prezes banku.
Dom energooszczędny
Od początku 2014 r. jedna umowa na sprzedaż i dystrybucję prądu
Będzie jedna, kompleksowa umowa na sprzedaż i dystrybucję energii elektrycznej. Toczące się od ponad 1,5 roku negocjacje, których celem było wypracowania wspólnego wzorca tego dokumentu, zakończyły się sukcesem. Nowe przepisy wejdą w życie wraz z początkiem przyszłego roku, co oznacza, że klient będzie parafował jedną umowę, mimo że sprzedażą i dystrybucją energii zajmować się będą dwa różne podmioty.
W rozmowach na temat ostatecznego kształtu dokumentu, wiążącego klienta ze sprzedawcą i dystrybutorem prądu brali udział eksperci z Towarzystwa Obrotu Energią, Polskiego Towarzystwa Przesyłu i Rozdziału Energii Elektrycznej oraz Urzędu Regulacji Energetyki. – Udało się wypracować jednolity wzorzec generalnej umowy dystrybucji (GUD), czyli takiej umowy, którą każdy sprzedawca chcący obsługiwać odbiorców przyłączonych do sieci danego operatora danego systemu dystrybucyjnego musi z tym operatorem zawrzeć – tłumaczy Marek Woszczyk, prezes Urzędu Regulacji Energetyki.
Oznacza to, że właściciel lokalu, który będzie chciał kupować prąd od innego podmiotu niż ten, który energię dystrybuuje, nie będzie już musiał podpisywać dwóch osobnych dokumentów. Wystarczy jedna, kompleksowa umowa, która regulować będzie oba obszary. Dzięki temu dla klientów ma być dużo prościej i taniej. – Chodzi o to, żeby sam proces zmiany sprzedawcy, wyboru nowego był prosty. Im mniej dokumentów, im mniej papierologii, tym lepiej – tłumaczy Woszczyk. – Po drugie, będzie taniej, bo jedna umowa to jedna faktura, zatem ewentualne koszty opłat manipulacyjnych są niższe.
To kolejny krok w drodze do pełnej liberalizacji rynku energii elektrycznej w Polsce. Umowa kompleksowa rozwiązuje nierozstrzygnięty do tej pory problem sytuacji awaryjnych, czyli tzw. sprzedaży rezerwowej. – Umowa wprowadza rezerwową usługę kompleksową – wyjaśnia szef URE. – Wiadomo będzie, kto będzie obsługiwał nas, odbiorców w gospodarstwie domowym, w sytuacji np. bankructwa naszego sprzedawcy z wyboru.
Rozmowy na temat ostatecznego kształtu dokumentu trwały ponad półtora roku i nie były łatwe. Problemem w wypracowaniu kompromisowego rozwiązania były kwestie proceduralne. – Największą przeszkodą jest konieczność przystosowania organizacji, jaką jest operator systemu dystrybucyjnego, do obsługiwania odbiorców w gospodarstwach domowych na masową skalę i z każdym sprzedawcą, a nie tylko z tym z własnej grupy kapitałowej – dodaje prezes URE. Zakłady energetyczne mają na to teraz prawie sześć miesięcy. Nowe przepisy wejdą w życie 1 stycznia 2014 roku.
W rozmowach na temat ostatecznego kształtu dokumentu, wiążącego klienta ze sprzedawcą i dystrybutorem prądu brali udział eksperci z Towarzystwa Obrotu Energią, Polskiego Towarzystwa Przesyłu i Rozdziału Energii Elektrycznej oraz Urzędu Regulacji Energetyki. – Udało się wypracować jednolity wzorzec generalnej umowy dystrybucji (GUD), czyli takiej umowy, którą każdy sprzedawca chcący obsługiwać odbiorców przyłączonych do sieci danego operatora danego systemu dystrybucyjnego musi z tym operatorem zawrzeć – tłumaczy Marek Woszczyk, prezes Urzędu Regulacji Energetyki.
Oznacza to, że właściciel lokalu, który będzie chciał kupować prąd od innego podmiotu niż ten, który energię dystrybuuje, nie będzie już musiał podpisywać dwóch osobnych dokumentów. Wystarczy jedna, kompleksowa umowa, która regulować będzie oba obszary. Dzięki temu dla klientów ma być dużo prościej i taniej. – Chodzi o to, żeby sam proces zmiany sprzedawcy, wyboru nowego był prosty. Im mniej dokumentów, im mniej papierologii, tym lepiej – tłumaczy Woszczyk. – Po drugie, będzie taniej, bo jedna umowa to jedna faktura, zatem ewentualne koszty opłat manipulacyjnych są niższe.
To kolejny krok w drodze do pełnej liberalizacji rynku energii elektrycznej w Polsce. Umowa kompleksowa rozwiązuje nierozstrzygnięty do tej pory problem sytuacji awaryjnych, czyli tzw. sprzedaży rezerwowej. – Umowa wprowadza rezerwową usługę kompleksową – wyjaśnia szef URE. – Wiadomo będzie, kto będzie obsługiwał nas, odbiorców w gospodarstwie domowym, w sytuacji np. bankructwa naszego sprzedawcy z wyboru.
Rozmowy na temat ostatecznego kształtu dokumentu trwały ponad półtora roku i nie były łatwe. Problemem w wypracowaniu kompromisowego rozwiązania były kwestie proceduralne. – Największą przeszkodą jest konieczność przystosowania organizacji, jaką jest operator systemu dystrybucyjnego, do obsługiwania odbiorców w gospodarstwach domowych na masową skalę i z każdym sprzedawcą, a nie tylko z tym z własnej grupy kapitałowej – dodaje prezes URE. Zakłady energetyczne mają na to teraz prawie sześć miesięcy. Nowe przepisy wejdą w życie 1 stycznia 2014 roku.
Subskrybuj:
Posty (Atom)